Od dwóch lat na rynku nieruchomości obserwuje się coraz większe zainteresowanie małymi mieszkaniami, nie przekraczającymi 50 metrów kwadratowych. Niewielkich rozmiarów mieszkania, najczęściej dwu, a nawet trzypokojowe najszybciej znajdują nabywców, wiąże się to z coraz mniejszą dostępnością kredytów.
Jeszcze przed rokiem 2009 kredyt mógł otrzymać niemal każdy o dbałych zarobkach, dzisiaj bankowcy, nauczeni doświadczeniem kryzysu i niewypłacalności niektórych kredytobiorców ostrożniej przyznają kredyty mieszkaniowe. Obecna sytuacja spadku zdolności kredytowej Polaków jest następstwem wprowadzenia w życie nowelizacji rekomendacji S, która zakłada zgoła inne sposoby na obliczenie zdolności.
Deweloperzy zmuszeni są podążać za tymi obostrzeniami, dlatego budują coraz więcej mieszkań o metrażu 30-35 metrów kawadratowych, obecnie nawet powstaje w Warszawie osiedla, na którym dostępne będzie mieszkanie o metrażu 25 metrów i ma składać się z dwóch funkcjonalnych pokoi. To ukłon w stronę osób mających problem ze zdobyciem dużego kredyt, ponieważ to mieszkanie ma kosztować nie więcej niż 150 000, a miesięczna rata kredytowa to zaledwie niecały tysiąc złotych.
Ze względu na obostrzenia stosowane przez banki do łask wracają mieszkania używane z lat 60-tych i z początku lat 70 – tych, kiedy to budowano oszczędnie, mały metraż i dwa pokoje. To budownictwo kojarzone jest też z takimi nielubianymi rozwiązaniami jak ciemne kuchnie – bez okien, czy mini łazienki. Jednak pomimo tych niedogodności znajdują swoich nabywców, gdyż prócz niskiej ceny ich atutem jest bardzo atrakcyjna lokalizacja.
O ile w latach poprzednich niedoceniana przez Polaków wielka płyta nie znajdowała nabywców, teraz mieszkania w takich miejscach szybko znikają z ogłoszeń nieruchomości, jak podają źródła liczba transakcji dotycząca mieszkań w blokach z lat 60 -tych i 70 -tych zwiększyła się w 2011 roku o nawet kilkanaście procent w porównaniu z rokiem 2010.
Ten wpis opublikowano dnia czwartek, 16 Luty 2012 o godz. 16:51 w kategorii Mieszkania, Nieruchomości. Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Komentowanie i pingowanie zostały wyłączone.
